26 lipca 2018

Sen Alicji – czyli jak działa mózg


Tytuł: Sen Alicji – czyli jak działa mózg

Autorzy: Jerzy Vetulani, Maria Mazurek, Marcin Wierzchowski

Wydawnictwo: WAM

Książka dla dzieci


„Gdybym przeczytał tę książkę w dzieciństwie, chciałbym zostać neurobiologiem, a nie bajkopisarzem!” Grzegorz Kasdepke

    Zamieszczony wyżej cytat to chyba najkrótsza, a przy tym najtrafniejsza recenzja tej wspaniałej książeczki. Autorom udało się niemożliwe – mówić o szalenie skomplikowanych sprawach prostym, zabawnym, obrazowym językiem. Z humorem, bez patosu, dydaktycznego poswądku, czy przeładowania danymi, ale też bez spłycenia treści. Jak to w ogóle możliwe?

Czytam, oglądam i oczom nie wierzę 🙂 Książka odpowiada na wiele trudnych pytań, jak też nasuwa kolejne. Pozostawia w poczuciu pogłębienia wiedzy i rozbudzenia głodu ciekawości. W jaki sposób zapamiętujemy? (ilustracją tego procesu jest związek neuronów, czasem ulotny, krótkotrwały, czasem niemal na całe życie ;). Jak to, co robimy (lub nie) codziennie wpływa na to, kim się stajemy? – bazgrolenie w dzieciństwie może zamienić się w malarską pasję, ale tylko jeśli go nie porzucimy, bo nie ćwiczone, a odpowiedzialne za talent plastyczny neurony bez codziennego pobudzania giną…

Pytania i poruszane w książce treści wykraczają daleko poza sam układ nerwowy: Czy ptaki są głupie? (STOP! uważajmy z odpowiedzią twierdzącą, bo możemy skończyć… z kruczą kupą na koszuli) Jak zapewnić sobie nieśmiertelność? (cóż… jak na razie jedyna znana opcja to przekazanie genów dalej) Treść książki układa się w ciąg logicznie uporządkowanych skojarzeń przeprowadzających nas od ważącego nieco ponad kilo organu (mózgu) aż do pytań o życie po śmierci. A wszystko to w tak ciekawej formie, że nie sposób przerwać lektury.

W mojej opinii „Sen Alicji” powinien stanowić wzór dla publikacji tego typu. Ciekawa, kolorowa, przemyślana, oparta o najnowszą wiedzę naukową, wyważona, kreatywna – po prostu cudna! Jestem pewna, że wiele osób zachęci do zgłębiania tajemnic mózgu i samych siebie. I to nie tylko małych, ja sama dowiedziałam się kilku nowych rzeczy! Gratulacje dla autorów i autorki – chapeau bas.

Ps: Gdybym przeczytała tę książkę wcześniej… też zostałabym psycholożką, ale za to zdecydowanie więcej uwagi poświęciłabym zajęciom z biopsychologii 😉

autorka: Ewa Kruchowska

Z książką można zapoznać się w gabinecie.