11 września 2016

Polecane książki

  • Psia Kupa - Kwon Jeong-saeng

    Tytuł: „Psia Kupa”

    Autor: Kwon Jeong-saeng

    Ilustracje: Jeong Seung-gak

    Wydawnictwo: Kwiaty Orientu

     

    Kiedy przejrzałam swoją biblioteczkę pełną wspaniałych książek miałam spory dylemat od jakiej zacząć. Kusiły piękne ilustracje, mądre treści, niesztampowe ujęcia znanych tematów.

     

    Z tyłu, w szarej niepozornej okładce skromnie wciśnięta w kąt stała… „Psia kupa” – na szczęście nie taka prawdziwa, tylko taki właśnie tytuł nosi jedna z wielu moich wspaniałych książek. Dlaczego nie? – pomyślałam  - zacznijmy od czegoś co, codziennie staramy się omijać wzrokiem na przydomowych trawnikach, co wydaje się tematem niewartym opisania, a już na pewno nie książki – od kupy.

    Książkę napisał Kwon Joeng – saeng – japoński … kleryk.  Pochodził z biednej robotniczej rodziny i nigdy nie otrzymał formalnego wykształcenia. Po swojej śmierci w 2007 roku przeznaczył wszystkie swoje zarobki na cele charytatywne i zażądał by jego dom zrównano z ziemią, aby teren ponownie przywrócić naturze.

    Jego filozofia życia, a może i całe życie(?) odbija się w książce „Psia kupa”.  Kupę poznajemy w egzystencjalnym kryzysie – kiedy odkrywa kim jest, a w zasadzie kim nie jest. Nie jest bryłką ziemi – na której wzrastają zboża i warzywa. Jest tylko brudną i bezużyteczną kupą białego szczeniaka. To odkrycie pogrąża ją w nieutulonym smutku i wstydzie. W przekonaniu, że jest do niczego, odstręczająca i niechciana. Aż nagle tuż koło niej wyrasta mlecz… wtedy pojawia się nadzieja. Żeby jednak odkryć swoją wartość psia kupa musi zrezygnować z siebie, w całości się poświęcić i oddać…

    W jaki sposób? Odkryjcie same_i

     

    Nieoczywista książka o doświadczaniu swojej wartości umiejscowionej głębiej niż zdolność do nauki, pracy, wychowania dzieci czy tworzenia. Leżącej w samopoświęceniu i samooddaniu.

     

    Autorką ilustracji jest Jeong Seung-gak . Obrazki są nieco smutne, impresjonistyczne  nie każdej osobie przypadną do gustu. Jednocześnie mają w sobie jakąś inność, która zachęca do poznania.

     

    Ps: Tę pozycję szczególnie rekomenduje – Bryndza 🙂 dodając w przypisie, że ona akurat kupek po sobie nie zostawia, gdyż zawsze są posprzątane do biodegradowalnego! woreczka i wyrzucone do śmietnika. O!

     

    autorka: Ewa Kruchowska

     

    Z książką można zapoznać się w gabinecie.

  • „Filozofia Kaizen – jak mały krok może zmienić Twoje życie” dr Robert Maurer

    filozofia-kaizenwydawnictwo: sensus

     

    Recenzja:

     

    Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od jednego kroku

    Lao Cy

     

     

    Kto z nas nie ma problemów z motywacją? Sterta papierzysk na biurku, rozpoczęty projekt, niedoczytane książki, zarzucony po kilku tygodniach program ćwiczeń – odkładane w iście scarlettowskim stylu na święte „pomyślę o tym jutro” plany i zamierzenia. Kto z nas w akcie desperacji nie chwycił za jeden z wielu dostępnych na rynku podręczników motywacyjnych? Większość z zawartych w nich rad można streścić w zdaniu: jeśli masz coś do zrobienia – po prostu zrób to. Pomimo ironicznego podźwięku, coś w tym jest. Przykładem, skądinąd ciekawa, książka „Zjedz tę żabę” – zachęcająca nas do zerwania z dyskretnym urokiem prokrastynacji (zwlekania) poprzez stawianie czoła w pierwszej kolejności sprawom, które odrzucają nas lub przerażają najbardziej (tytułowe żaby). Ich wykonanie znacznie zwiększy nasze poczucie satysfakcji, a to z kolei wygeneruje energię niezbędną do zmierzenia się z kolejnymi wyzwaniami.

     

    Co jednak z tymi z nas, których zalecenie połknięcia porannej żaby przerasta pod względem psychicznym i fizycznym? Lub z tymi, którzy w prawdzie dali radę jednej, trzem, czy nawet pięciu oślizgłym kumakom, lecz po tygodniu zmęczeni nieustanną walką ze sobą wrócili do starych nawyków? W ich przypadku skuteczna może okazać się taktyka kompletnie przeciwna – kaizen – metoda małych kroczków. Polega ona na rozbiciu zadania na tak maleńkie elementy, iż ich wykonanie jest więcej niż banalnie proste.

     

    Chcesz zrzucić 20kg, ale nie możesz zmotywować się do ćwiczeń? Zacznij od…1 min ćwiczeń dziennie! Śmieszne? I o to właśnie chodzi! Olbrzymie wyzwania często generują olbrzymi lęk. Rozbite na mniejsze wręcz śmiesznie małe kawałeczki zostaje pozbawione emocjonalnego jadu paraliżującego nas strachu. Wykonanie 1 minuty ćwiczeń dziennie przedrze się także przez zasieki każdej z potencjalnych wymówek: „nie mam kondycji”; „nie mam czasu”; „nie stać mnie na zajęcia sportowe”. W ten sposób, poprzez to mikroskopijne działanie zyskujemy dwie rzeczy: rośnie w nas poczucie satysfakcji i sprawstwa oraz zaczynamy ukierunkowywać nasz umysł w obszar zamierzonych przez nas zmian. Jednym słowem wykonujemy mentalny i realny pierwszy krok na drodze do osiągnięcia naszego celu.

     

    Oczywiście droga na tym się nie kończy – stopniowo, ale bardzo powoli, niemal niezauważalnie dla nas samych zwiększamy zakres wykonywanych działań. W ten sposób po kilku, kilkunastu miesiącach ćwiczymy już regularnie kilkanaście minut dziennie.
    Sceptycy wyjękną jednak w charakterystycznym dla siebie tonie: „ale tak długo…”? Faktycznie, zmiana wprowadzana metoda kazein nie następuje szybko, ale za to mamy znacznie większe niż w przypadku „porywania się z motyką na słońce” szanse: a) rozpoczęcia działania, które nas przeraża b) podtrzymania działania aż do jego pełnej realizacji.

     

    Pochodzące ze wschodu podejście, przyzwyczajonym do szybkich zmian i radykalnych decyzji (choć tych ostatnich często tylko w zamiarze) nam „ludziom zachodu” może wydawać się podejrzane. Dużo zależy oczywiście od temperamentu konkretnej osoby, czy specyfiki samego wyzwania. We mnie jednak książka wlała otuchę. Kazein uczy wytrwałości i radości z małych sukcesów. Takie podejście pomaga nie tylko na polu zawodowym, czy edukacyjnym, ale przede wszystkim uwrażliwia nasze spojrzenie ucząc wydobywać małe okruchy radości z materii codzienności. Z pewnością trudno jest twierdzić, że każdy nasz dzień przynosi spełnienie marzeń, lecz w każdym – jeśli tylko nauczymy się je dostrzegać – znajdują się małe odpryski nieuchwytnego szczęścia wciąż przesypującego się jak piasek przez dłonie. Kaizen uczy radości z chwycenia w palce choćby jednego ziarenka, gdyż – wspierając się mistykiem całkiem odmiennej proweniencji – to w nim można zobaczyć cały świat.

     

    Polecam kaizen – jako metodę zaliczenia trudnego egzaminu lub jako filozofię pomagającą zdać egzamin z życia.

     

    autorka: Ewa Kruchowska

     

    Z książką można zapoznać się w gabinecie.

  • „Ratunku mój nastolatek jest kosmitą” Sarah Newton

    ratunkuwydawnictwo: Publicat


    Recenzja:

     

    Wszystko toczy się w miarę dobrze do szóstego, siódmego, ba nawet jedenastego roku życia naszej pociechy. I nagle trach. Pewnego ranka w łóżku zamiast dziecka znajdujemy... kosmitę. Mówi inaczej, zachowuje się inaczej, nie sposób z nim rozmawiać, czy go zrozumieć. Czy brzmi to znajomo? Nastolatki stawiają duże wymagania swoim rodzicom i innym dorosłym, lecz jednocześnie sami wkraczają w bardzo wymagający okres życia. Ich ciało się zmienia, nie zawsze w rozumiały czy akceptowany sposób, relacje z rówieśnikami stają się coraz bardziej istotne i skomplikowane, oni sami zaczynają zastanawiać się nad tym kim są i dokąd zmierzają - i zwykle nie mają bladego pojęcia. Już nie dzieci, jeszcze nie dorośli - stoją w rozkroku pomiędzy dwoma światami raz zaskakują dojrzałością, by po chwili zachować się jak dziecko - ciągła karuzela, ba niekiedy wręcz roller coster. Jak przetrwać ten (niekiedy mało zabawny) pobyt w wesołym miasteczku?

     

    Pierwszym wyzwaniem, jakie stoi przed rodzicami nastolatka jest uświadomienie sobie, że takowego w domu mają. I to nie tylko metrykalnie, ale z całym dobrodziejstwem inwentarza, które fakt ten za sobą niesie. A niesie przede wszystkim ZMIANY. Zmienia się nastolatek, a wraz z nim zmienia się też rola rodzica.
    A przynajmniej powinna się zmienić. Bardzo często większość problemów z młodym człowiekiem powoduje fakt, że rodzice nie nadążają za zmianami swojego dziecka, nadal wychowując je metodami adekwatnymi dla sześcio- czy dziewięciolatka. Zakazy i nakazy, ograniczenie swobody, przesadna kontrola lub/i wyręczanie w każdej kwestii - techniki, które były czasem przydatne, lecz teraz czas odłożyć je na półkę. No dobrze, ale czy wtedy zostaniemy bez niczego? - pytają zaniepokojeni rodzice? Jak „okiełznać” nastolatka nie mając żadnych narzędzi? Ano nijak. Bo to nie czas i nie miejsce na zwiększanie kontroli, lecz na dialog i trudną sztukę negocjacji.

     

    Jeśli celem rodziców jest na przykład wychowanie odpowiedzialnego i zaradnego młodego człowieka - to droga do tego wiedzie nie inaczej jak poprzez pozostawianie mu coraz większego pola do samodzielności. Nie oznacza to braku zasad, lecz pojawiają się zasady negocjowane z nastolatkiem a nie narzucane mu z góry, nie oznacza to także braku reakcji na ich łamanie, lecz chodzi o zamianę kar w konsekwencje - uczące że sam nastolatek ponosi odpowiedzialność za swoje decyzje. A wszystko to w atmosferze zrozumienia i szacunku.
     
    Czy unikniemy w ten sposób kłótni? Ścierania się? Niesnasek? Na pewno nie, lecz nawet one mogą odbywać się w atmosferze szacunku i wzajemnego zrozumienia. Co więcej są naturalne i potrzebne. Bo pokazują, że nasz nastolatek ma własne zdanie, że staje się samodzielnie myślącą osobą, że nie jest nami (nigdy nie był!) i nie musi podzielać naszych poglądów i wartości, że szuka, kwestionuje i neguje - w ten sposób odkrywa i kształtuje samego siebie. Możemy mu w tym towarzyszyć, na nowo go poznając, lub traktować jak niezrozumiałego kosmitę i coraz bardziej się oddalać - wybór należy do nas.
     
    Tym, którzy zdecydują się na drogę wzajemnego poznania polecam m.in. książkę: „Ratunku mój nastolatek jest kosmitą” Sarah Newton. Ten podręcznik pełen jest ciekawych i nietuzinkowych porad jak radzić sobie z „typowymi” trudnymi sytuacjami nie starając się kontrolować dziecka, lecz nawiązując z nim współpracę i więź. Znajdziecie w nich omówienie takich problemów jak kłopoty z komunikacją, brakiem odpowiedzialności, kłótniami z rodzeństwem, uleganiem presji rówieśników i wieloma innymi.

    Inspiracja, i spojrzenie z innej strony. Dla rodziców, pedagogów, specjalistów pracujących z rodzinami.
     
    autorka: Ewa Kruchowska