11 czerwca 2018

Filozofia Kaizen – jak mały krok może zmienić Twoje życie


Tytuł: „Filozofia Kaizen – jak mały krok może zmienić Twoje życie”

Autor: dr Robert Maurer

Wydawnictwo: sensus

Książka dla rodziców


Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od jednego kroku
Lao Cy

Kto z nas nie ma problemów z motywacją? Sterta papierzysk na biurku, rozpoczęty projekt, niedoczytane książki, zarzucony po kilku tygodniach program ćwiczeń – odkładane w iście scarlettowskim stylu na święte „pomyślę o tym jutro” plany i zamierzenia. Kto z nas w akcie desperacji nie chwycił za jeden z wielu dostępnych na rynku podręczników motywacyjnych? Większość z zawartych w nich rad można streścić w zdaniu: jeśli masz coś do zrobienia – po prostu zrób to. Pomimo ironicznego podźwięku, coś w tym jest. Przykładem, skądinąd ciekawa, książka „Zjedz tę żabę” – zachęcająca nas do zerwania z dyskretnym urokiem prokrastynacji (zwlekania) poprzez stawianie czoła w pierwszej kolejności sprawom, które odrzucają nas lub przerażają najbardziej (tytułowe żaby). Ich wykonanie znacznie zwiększy nasze poczucie satysfakcji, a to z kolei wygeneruje energię niezbędną do zmierzenia się z kolejnymi wyzwaniami.

Co jednak z tymi z nas, których zalecenie połknięcia porannej żaby przerasta pod względem psychicznym i fizycznym? Lub z tymi, którzy w prawdzie dali radę jednej, trzem, czy nawet pięciu oślizgłym kumakom, lecz po tygodniu zmęczeni nieustanną walką ze sobą wrócili do starych nawyków? W ich przypadku skuteczna może okazać się taktyka kompletnie przeciwna – kaizen – metoda małych kroczków. Polega ona na rozbiciu zadania na tak maleńkie elementy, iż ich wykonanie jest więcej niż banalnie proste.

Chcesz zrzucić 20kg, ale nie możesz zmotywować się do ćwiczeń? Zacznij od…1 min ćwiczeń dziennie! Śmieszne? I o to właśnie chodzi! Olbrzymie wyzwania często generują olbrzymi lęk. Rozbite na mniejsze wręcz śmiesznie małe kawałeczki zostaje pozbawione emocjonalnego jadu paraliżującego nas strachu. Wykonanie 1 minuty ćwiczeń dziennie przedrze się także przez zasieki każdej z potencjalnych wymówek: „nie mam kondycji”; „nie mam czasu”; „nie stać mnie na zajęcia sportowe”. W ten sposób, poprzez to mikroskopijne działanie zyskujemy dwie rzeczy: rośnie w nas poczucie satysfakcji i sprawstwa oraz zaczynamy ukierunkowywać nasz umysł w obszar zamierzonych przez nas zmian. Jednym słowem wykonujemy mentalny i realny pierwszy krok na drodze do osiągnięcia naszego celu.

Oczywiście droga na tym się nie kończy – stopniowo, ale bardzo powoli, niemal niezauważalnie dla nas samych zwiększamy zakres wykonywanych działań. W ten sposób po kilku, kilkunastu miesiącach ćwiczymy już regularnie kilkanaście minut dziennie.
Sceptycy wyjękną jednak w charakterystycznym dla siebie tonie: „ale tak długo…”? Faktycznie, zmiana wprowadzana metoda kazein nie następuje szybko, ale za to mamy znacznie większe niż w przypadku „porywania się z motyką na słońce” szanse: a) rozpoczęcia działania, które nas przeraża b) podtrzymania działania aż do jego pełnej realizacji.

Pochodzące ze wschodu podejście, przyzwyczajonym do szybkich zmian i radykalnych decyzji (choć tych ostatnich często tylko w zamiarze) nam „ludziom zachodu” może wydawać się podejrzane. Dużo zależy oczywiście od temperamentu konkretnej osoby, czy specyfiki samego wyzwania. We mnie jednak książka wlała otuchę. Kazein uczy wytrwałości i radości z małych sukcesów. Takie podejście pomaga nie tylko na polu zawodowym, czy edukacyjnym, ale przede wszystkim uwrażliwia nasze spojrzenie ucząc wydobywać małe okruchy radości z materii codzienności. Z pewnością trudno jest twierdzić, że każdy nasz dzień przynosi spełnienie marzeń, lecz w każdym – jeśli tylko nauczymy się je dostrzegać – znajdują się małe odpryski nieuchwytnego szczęścia wciąż przesypującego się jak piasek przez dłonie. Kaizen uczy radości z chwycenia w palce choćby jednego ziarenka, gdyż – wspierając się mistykiem całkiem odmiennej proweniencji – to w nim można zobaczyć cały świat.

Polecam kaizen – jako metodę zaliczenia trudnego egzaminu lub jako filozofię pomagającą zdać egzamin z życia.

autorka: Ewa Kruchowska

Z książką można zapoznać się w gabinecie.